„Proszę pani, ja nie rozumiem…”

Siedział w trzeciej ławce od okna i próbował nadążyć za tym, co działo się wokół. Nauczyciel tłumaczył kolejne zadanie, spokojnym, pewnym głosem, a reszta klasy już pochylała się nad zeszytami. Kartki zaczynały się zapełniać, ktoś podnosił rękę, ktoś szeptał coś do kolegi. W klasie panował ten znajomy rytm pracy, który dla innych był czymś naturalnym. […]